W teorii Piageta rozwój ma charakter progresywny. Dziecięce koncepcje świata zmieniają się tak, aby być w zgodzie z rzeczywistością, prowadząc do postępu w rozwoju. Piaget scharakteryzował rozwój poznawczy jako jednokierunkowy stadialny progres. Co prawda, zgadzał się z tym, że w rozwoju indywidualnym rozumianym jako jednokierunkowy strumień zmian występują zakłócenia (decalage — przesunięcia), ale przyczyny wynikających z nich opóźnień w rozwoju nie stanowiły właściwej części jego rozważań teoretycznych. Teoria Wygotskiego pozwala ujmować zmiany jako zachodzące w więcej niż jednym kierunku. Rozwój w teorii Wygotskiego nie jest jednokierunkowy, ponieważ jest organizowany poprzez interakcję społeczną prowadzącą dzieci ku opanowywaniu umiejętności oferowanych im przez najbliższe otoczenie. Dzieci uczą się posługiwać tymi narzędziami i umiejętnościami, które ćwiczą ze swoimi partnerami społecznymi — a ci z kolei różnią się między sobą zarówno wewnątrz jednego społeczeństwa, jak i pomiędzy społeczeństwami. Fakt, że dzieci uczą się zaakceptowanej, w danym czasie, wiedzy i umiejętności od bardziej kompetentnych partnerów, implikuje jednokierunkowe spojrzenie jego teorii, a ponieważ celem psychologii marksistowskiej było po części wyprodukowanie „nowego radzieckiego człowieka”, pewnego elementu teleologii nie udało się tutaj uniknąć. Teoria Wygotskiego zawiera także koncepcję, zgodnie z którą interakcje dzieci z innymi mogą prowadzić do opóźnień w rozwoju, rozwoju nieprawidłowego, a nawet regresji z punktu widzenia standardów kultury. Dzieje się tak wtedy, gdy partnerzy spostrzegani jako posiadający większe umiejętności (lepiej przygotowani, lepiej wyposażeni) mogą być w istocie nieprawidłowo rozwinięci lub gdy dorośli wątpią, czy dzieci są w ogóle zdolne do dalszego rozwoju. Taka wielowariantowość w ujmowaniu rozwoju sprzeczna jest z jednokierunkowością i progresywnością rozwoju postulowaną przez Piageta.